Zaloguj |  Zarejestruj




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 23 lis 2019 18:30 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 22 lip 2014 15:15
Lokalizacja: Biała Podl.
tel.: 507747674
MotoTrip Afryka 2019


Obrazek



Pomysł na tak szalony wyjazd zrodził się w mojej głowie już kilka lat temu, jednak w tamtym momencie był on tak niedorzeczny, że nawet nie brałem pod uwagę takiej trasy zwłaszcza na hajabusie. Jednak jak to bywa u mnie z szalonymi pomysłami im są bardziej zwariowane tym szybciej się realizują. Sam pomysł powstał na twardo jakoś na początku roku, po rozsianiu wiadomości po sieci wyszło, że tylko ja mam taki genialny plan. Jednak po pewnym czasie odezwał się do mnie znajomy z forum hajki (Tauryn) który miał równie szalony pomysł. I tak zaczeliśmy planować jedną z podróży życia.
Co najśmieszniejsze przez nasze doświadczenie podróżnicze i wieloletnie podróże motocyklem, planownie tak długiej podróży zakończyło się na ustaleniu
ile zabieramy gotówki i właściwie tyle :), każdy wiedział jak ma się przygotować. Cała reszta była tak niewiadoma, że postanowiliśmy lecieć na totalnym spontanie
co jak się później okazało było bardzo dobrą decyzją. Głównym naszym celem była Afryka czyli Maroko, ale też bardzo chcieliśmy zwiedzić Hiszpanie i Portugalie.
Termin ustaliliśmy na początek maja a powrót jak skończą nam się pieniądze :D

No to startujemy - pierwszy dzień oczywiście start z Białej Podlaskiej. Jak to w mojej podróżniczej historii bywa wyjazd i powrót musi być prawie zawsze w deszczu. Nie inaczej było tym razem. Trasa ok 600 km i zameldowałem się w okolicach Wrocławia gdzie razem z Lechem zrobiliśmy flache i dogadywaliśmy szczegóły podróży. Kolejny dzień to jazda w okolice Paryża. Jako, że byliśmy tak blisko to postanowiliśmy zwiedzić centrum. Pogoda dopisywała, humory także jednak w tamtym czasie Paryż nie
był najlepszym miejscem do zwiedzenia z powodu protestów- żółte kamizelki, policji, żołnierzy zamieszek a my oczywiscie w samym środku całej imprezy. Zwiedziliśmy Paryż, zrobiliśmy kilka pamiątkowych
zdjęć i polecieliśmy w okolice Zatoki Biskiajskiej a dokładnie do Boredux. Nie bede opisywał dokładnie ile dni gdzie byliśmy bo juz nie pamiętam :D.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Następnym przystankiem było San Sebastian w Hiszpani. Zaczeły się ładne widoki tereny górzyste w Pirenejach. I oczywiście tradycji musiało stać się za dość i po wjechaniu do Hiszpanii od
razu zgarneła mnie Guardia Civil - ichniejsza policja. Oczywiście ani słowa po angielsku tylko sam hiszpański. Powód zatrzymania - podgięta tablica. Nie rozumiałem totalnie o co im chodzi za to oświeciło mnie jak usłyszałem 600 euro :D Na szczęście udało się dogadać jak usłyszeli skad przyjechaliśmy, ładnie wyprostowałem tablice także wyjątkowo się udało.
Kolejnymi przystankami było wybrzeże Hiszpańskie prze Bilbo, Gijon aż dojechaliśmy do Partugali a tutaj Porto, Lizbona i wisienka na torcie czyli Lagos- jedna z najładniejszych
plaż na świecie. Jak ktoś zamierza być w Portugalii to polecam zatrzymać się na dłużej w tym miejscu.

Wyjeżdzając z Lagos mieliśmy ustawiony nocleg w okolicać Gibraltaru u znajomego - (dzięki Wally za nocleg i gościne i pozdrów Jessy :)) Cały czas mieliśmy dobrą pogode nawet na chwile nie padało. Na miejscu oczywiście poszliśmy na plaże, żeby troche odpocząć. Oczywiście na stół wjechały piwka, owoce morza ( warto wziąć pod uwage, że u nich jest sjesta która mocno
utrudnia zjedzenie czegokolwiek w normalnych godzinach) w oddali można było zobaczyć Afrykę - oddaloną tylko o 40 km od europy.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
EastSideMoto Mechanika motocyklowa Biała Podlaska - serwis, wulkanizacja, transport, oględziny.


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 23 lis 2019 18:44 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 22 lip 2014 15:15
Lokalizacja: Biała Podl.
tel.: 507747674
Rano pobudka, pożegnaliśmy się ze znajomymi i ruszyliśmy do granicy. Oczywiście już od samego początku dym bo każdy chciał nam wcisnąć "najkorzystniejszą" oferte na prom.
Warto się targować i kłócić bo zaoszczędziliśmy sporo kasy.

Do Afryki wybraliśmy prom FSR bo tak nam doradzono. Prom pływał kilka razy dziennie także nie było problemu z dostaniem się na pokład. W końcu
wjechaliśmy na statek, motocykle zostały zaczepione pasami transportowymi także nie było obawy, że coś sie uszkodzi. Rejs trwał godzine. Zjechaliśmy i promu i dalej byliśmy w Hiszpani :DBo kawałek Afryki należy do Hiszpanii i dopiero po paru kilometrach zaczyna się właściwa granica.

I w tym momencie zrobił się problem. Odcieło telefony, odcieło nawigacje. i od tego momentu byliśmy skazani właściwie tylko na siebie. W sumie po PL czasami jeżdzę bez nawi to dlaczego po Afryce bym nie mógł? :D


Parę słów o granicy, my akurat przekraczalismy ją na przejściu Ceuta - Algesiras. Nie polecam tego przejscia absolutnie. Na przejsciu panuje totalny chaos, każdy Cie szarpie i chce hajsu albo byle czego
do tego trzeba wypełniać kwity po arabsku itp. Generalnie to był dramat, ale daliśmy rade. Przy wyjeździe widzieliśmy kilka kilometrów obozów uchodzców ktorzy koczują w nadziei dostania się do europy.

Kiedy już udało nam się wydostać z przejścia granicznego zobaczyliśmy w zasadzie skrajności. Z jednej strony jedziesz autostradą, są nawet bramki na autostradach (oczywiście też był problem
bo mielismy same eurasy a kantorów na granicy po prostu nie było, ale życzyliwy pan w sklepie wymienił nam kase ) autostrady właściwie jak w europie. Z tą delikatną różnicą, że kiedy sie jedzie nie ma opcji otworzyć szybki w kasku ponieważ unoszący są piasek znad Sahary jest dosłownie wszędzie i nie da się otworzyć oczu.


Problem się robi jak się skręci do jakiejś wioski wtedy dopiero można zobaczyć prawdziwą dziką Afryke i ogólną biede. Jechaliśmy w kierunku Marakechu a po drodze postanowiliśmy pozwiedzać miasta które mijaliśmy po drodze między innymi Rabat Casblanke czy Tanger. Pierwsze większe miasto które odwiedziliśmy to był Rabat, jeżeli ktoś myśli, że w europie są korki to niech pojedzie do Afryki tam dopiero panuje dzicz. Nie ma czegoś takiego jak przepisy drogowe, wszyscy jeżdzą jak chcą chodnik to też miejsce gdzie można pocisnać skuterem miedzy ludzmi. Niestety musieliśmy też patrzeć na liczne wypadki które zdarzają się tam dosłownie co chwile, to że ktoś kogoś potrącił albo przejechał nie dziwi nikogo i większość nie zwraca na to uwagi. Warto wspomnieć, że jeżeli ktoś myśli, że dogada się po angielsku to może się zdziwić. W gre wchodzi tylko francuski, hiszpański albo arabski.

Ceny produktów właściwie podobne do europejskich. Paliwo tak samo. Oczywiście jak zwykle warto się tankować tylko na firmowych stacjach. Była raz śmieszna sytuacja bo spotkaliśmy parę, która była z Ukrainy, oboje byliśmy tak samo zdziwieni jak spojrzeliśmy na tablice :). Temat noclegów to oczywiście niezawodny booking.

Ważna rzeczą jest też wykupienie ichniejszej karty do telefonu tzn. Afrykańskiej. Nie wiem czemu ale nie wszystkie telefony chciały ją czytać i np na moim nie działała ale u Lecha już tak, oczywiście telefony bez simlocków. Jak by ktoś się wybierał w taki trip to pamiętajcie żeby wcześniej spojrzeć gdzie znajduje się najbliższy meczet bo tam jest ich naprawdę sporo i można mieć każego dnia wczesną pobudke :)

Po spędzeniu kilku dni w Afryce zachciało nam się normalności i cywilizacji i nie macie pojęcia jak się cieszyliśmy kiedy znów wróćiliśmy na kontynent i zobaczyliśmy flagę europejska.W końcu człowiek docenił gdzie żyje. Po powrocie na Gibraltar znowu zawitalismy do naszego znajomego Wallego. Następnie zwiedzaliśmy po kolei całe wschodnie wybrzeżę Hiszpanii miedzy innymi góry Sierra Nevada, Malagę, Grenadę,
Costa del Sol, Walencję, Barcelone, Lyon i kierowaliśmy się w stronę domu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Oczywiście cały ten opis to mały procent tego co widziliśmy i przeżyliśmy, ale żeby opisać wszystko dokładnie to chyba trzeba by było wydać książke jednak mam nadzieje, że zachęce kogoś do dalszych podróży bo Afryka
jest bardzo ciekawa i zupełnie inna niż europa. Tam nikt nie musi szukać przygód, one same go znajdą. Myśle, że jeszcze kiedyś ją odwiedze tylko tym razem na bardziej terenowym sprzęcie :)

Trochę faktów z podróży:

Suzuki Hayabusa 2010 + BMW GTL 1600 2017

zrobiliśmy 11.000 km

15 dni

kasa to ok. 12 tys. zł

poszło ok. 770 litrów paliwa :)

jeden mandat wybroniony, jednak przyszła pamiątkowa fota z Francji

Dwa motocykle wyjechały i przyjechały na kołach. Po drodze żadnych awarii.

Nowa opona Pirelli Angel ST wytrzymała równo 11 tys. km w hajce

Obrazek


Prośba do admina/moderatora żeby przerzucił zdjęcia na serwer forumowy żeby foty nie wygasły o ile to możliwe i obrócił te które powinny być w pionie :)

_________________
EastSideMoto Mechanika motocyklowa Biała Podlaska - serwis, wulkanizacja, transport, oględziny.


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 23 lis 2019 19:05 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 01 paź 2014 21:14
Lokalizacja: Podkowa Leśna/Warszawa
tel.: 502088084
Super trip ,godny pozazdroszczenia !!!
A koszty porównywalne z naszym wypadem w Alpy 2019 ,
blisko o połowę mniej kilometrów to i kasa na połowę ,
chociaż czasowo podobnie .TYlko ja muszę sobie opony i holowanie ekstra doliczyć ! :lol:

_________________
Pragnę realizować niespełnione marzenia

Honda PS 150,Suzuki GSX 1250FA,czarny sokół L 4


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 24 lis 2019 01:33 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 04 wrz 2009 15:32
Lokalizacja: Warszawa
tel.: 605402234
Cirus jestem pod wrażeniem szczególnie, że cząstkowo mogłem uczestniczyć w tym wypadzie jak i do Rosji. Skrzynia biegów już nie robi problemów. :D
Ostatnio Leonid też musiał prawie identyczną awarię naprawiać. Zrobiłem, Hayka Leonida miała piasek z Sahary na silniku. Parę osób odwiedzając mnie nie wierzyło, że daję im na moim podwórku autentyczny piasek z Afryki podotykać :lol: :D
Niby jakieś tam co to i po co się podniecać ale ja to lubię :D

_________________
Mechanik motocyklowy: Suzuki Hayabusa i inne. Przeglądy, naprawy, tuning. Naprawiam motocykle po specjalistach. ECU flashing.
Tel: 605402234

Najszybsze moto w Polsce bez doładowań: 326 km/h
1/4 mili ET: 9.160 sec
1000m ET: 17.433s. Vmax 291km/h
Wicemistrz Polski 1/4 mili PPWR 2017r. Klasa Moto Drag Plus


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 24 lis 2019 10:15 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 22 lip 2014 15:15
Lokalizacja: Biała Podl.
tel.: 507747674
Ano skrzynia daje rade, dzieki za urstownie dupska przed Rosja bo sam bym sie nie wyrobił ze wszystkim a jeszcze trzeba bylo moto przygotowac na wyjazd :D a co do piasku z Sahary to byl doslownie wszedzieb a jak wrocilem i otworzylem airbox to zlapalem sie za glowe, lyzkami mozna bylo go wybierac :D.

A ja tak w sumie sie zastanawialem czy byl ktos jeszcze kto dolecial do Afryki z Polski :na hajce :)

_________________
EastSideMoto Mechanika motocyklowa Biała Podlaska - serwis, wulkanizacja, transport, oględziny.


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 24 lis 2019 17:58 
d
d
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 21 lis 2009 14:14
Lokalizacja: Wichrowe Wzgórze
tel.: 696456
Obleciales całą trasę do Afryki i z powrotem bez zagladania do filtra powietrza? Tak z ciekawosci, nie zapchalo go na tyle żeby odczuć że silnik nie ma czym oddychać? Pytam bo jak terenowowkami jechaliśmy do Maroka , to trzepalem filtr ze dwa razy, z tym ze my jechaliśmy po nieutwardzonych drogach dosyć długie odcinki
Pozdro


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 25 lis 2019 01:47 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 22 lip 2014 15:15
Lokalizacja: Biała Podl.
tel.: 507747674
Nie bylo takiej potrzeby, jak trafnie zauwazyles terenowkami jechaliście po nieutwardzonych sciezkach my az tak nie pchalismy sie bo by musieli nas wielbładami wyciagac :D a co do filtra to wlasciwie byl czysty ale piach byl doslownie wszedzie, podczas jazdy np nie bylo opcji otworzyc szybki w kasku, wszedzie unosil ie piasek znad Sahary :)

_________________
EastSideMoto Mechanika motocyklowa Biała Podlaska - serwis, wulkanizacja, transport, oględziny.


Zobacz profil  Offline
Cytuj  
 Tytuł: Re: Hajką do Afryki
Nieprzeczytany postNapisane: 25 lis 2019 19:21 
king off spam box
king off spam box
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 12 maja 2011 22:22
Lokalizacja: Swidnica
Nic dodać nic ująć, no wreszcie Cirus popełniłeś fajną relacje :brawo:
Muszę powiedzieć, że było zajebiście, jedna z przygód życia na dwóch kołach,
której się nie zapomina. Takich doznań, trudno szukać w europie.
Wydaje się, że tam nie obowiązują żadne przepisy na drodze,
lokalesi bez kasku, zawracający na rondzie :o ..... takich przypadków
można mnożyć.
Wyjazd wart był każdego wydanego zeta :D

_________________
co przedtem...brak porównań, była L1, byłem na L4 + BMW K1600 GTL


Zobacz profil  Offline
Cytuj  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000 - 2016 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Design hayka.pl (based on Ercan Koc)